wtorek, 9 kwietnia 2019

„Tajemny Ogień”




„Tajemny Ogień




Tytuł: „Tajemny Ogień.
Autor: C. J. Daugherty, Carina Rozenfeld.
Czy seria: tak, pierwszy tom „Tajemnego Ognia.
Długość: 385 stron.
Moja ocena: 7/10.


 „To co za dnia wydaje się bezpieczne i znajome, nocą staje się całkiem obce




Opis fabuły


Taylor Montclair to zwykła dziewczyna. Jej plany na przyszłość to Oksford, jednak plany mogą ulec zmianie - w ten sposób Taylor zamieniła normalne życie na próbę złamania pradawnej klątwy. Jeśli się jej to nie uda, Sacha, jej nowy przyjaciel, chociaż ja mam nadzieję, że będzie kimś więcej, umrze w dniu swoich osiemnastych urodzin. Jak przełamać klątwę? Co ma z tym wszystkim wspólnego ich pochodzenie? W jaki sposób Taylor ma kontrolować swoją nową moc? Nie spojleruję - musicie przeczytać sami!


„W widoku twardego człowieka o krwawiącym sercu jest coś przygnębiającego. Wydaje się wtedy zaskoczony, zupełnie jakby w momencie, gdy pęka mu serce, uświadamiał sobie, że je ma


Moja opinia


„Tajemny Ogień” to jedna z tych pozycji, które przekłada się z jednego stosiku z książkami do przeczytania na drugi, a kiedy wreszcie po nią sięgasz, jesteś zachwycony i wyrzucasz sobie czemu tak długo odkładałeś ją na bok. O „Tajemnym Ogniu” należy przede wszystkim powiedzieć jedno: wciąga. Czytam, czytam, a tu bum, nagle koniec. Owszem, powieść zakończona jest w idealnym momencie - na pewno sięgnę po kolejny tom - ale nie spodziewałam się, że skończy się tak szybko! Ogromny plus za barwność i wielopłaszczyznowe wykreowanie bohaterów. Generalnie super książka, bla bla bla, ale ja przecież muszę ponarzekać - dzień bez narzekania to dzień stracony. Czemu Sacka i Taylor są, przez całą powieść, tylko przyjaciółmi?! To jest ta sytuacja, gdzie mam ochotę nakrzyczeć na nich jak dzieci (tak, krzyczenie na fikcyjnych bohaterów ma sens). Nienawidzę, gdy tego typu sytuacje się komplikują. Ona jest w nim zakochana, on w niej, więc przepraszam, ale o co chodzi? Poza tym nie mam uwag - tę powieść naprawdę dobrze się czyta, nie ma jakichś zapychaczy, pomysł na fabułę jest genialny, ale z drugiej strony nie powala - spodziewałam się po prostu czegoś lepszego. Przeczytałam, sięgnę po kolejny tom, ale czy kiedyś wrócę? Szczerze wątpię. 


„- Zawsze zadajesz głupie pytania? - spytała. - A może to ja cię prowokuje swoją błyskotliwą osobowością?


Plusy i minusy


Plusy:
+ Louisa,
+ „ucieczka” do Paryża,
+ zakończenie (w odpowiednim momencie).

Minusy:
- tylko przyjaciele.



Nie było mnie tu od sierpnia. 
Należy się wam kilka słów wytłumaczenia, ale szczerze to nie wiem, czy chce opowiadać o moim życiu. Jeżeli jednak będę dodawać jakieś wytłumaczenia,
to szukajcie ich na Instagramie (bibliotekamarzen). 
Mam nadzieję, że nie jesteście na mnie źli.
Też macie ochotę nakrzyczeć czasem na fikcyjnych bohaterów? 
Tak chcę zobaczyć czy tkwię w tym sama.
Pozdrawiam,
Posy

3 komentarze:

  1. Niedawno przeczytałam oba tomy. Cudowna duologia. Akurat mi się bardzo podobała relacja Sachy i Taylor ale wiem, że nie każdemu przypadnie do gustu.

    Dodam, że uczucie zbyt szybkiego pożegnania towarzyszy również po drugim tomie :(

    Zapraszam do mojego Książkowego świata <<>>

    OdpowiedzUsuń
  2. Raczej się nie skuszę, ale recenzja ciekawa

    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń