piątek, 4 marca 2016

Więzień Labiryntu



Więzień Labiryntu 



Tytuł: "Więzień Labiryntu"
Autor: James Dashner
Długość: 424 strony 
Wydawnictwo: Papierowy Księżyc
Czy należy do jakiejś serii?: tak, pierwszy tom trylogii "Więzień Labiryntu"
Moja ocena: 7,5/10






"Czasami nie zwracasz zbyt wielkiej uwagi na rzeczy, których nie spodziewasz się zobaczyć."


Opis fabuły



Pewnego dnia Thomas budzi się w Strefie - dziwnym miejscu, w którym z niewytłumaczalnych powodów przebywają sami nastoletni chłopcy. Miejsce otoczone jest dziwnym Labiryntem, w którym możesz zginąć. Na dodatek to jedyna droga ucieczki. Nie ma to jak optymistyczny akcent na początek recenzji. Niewiele później w tym dziwnym miejscu pojawia się Teresa - pierwsza dziewczyna w Strefie. Przynosi ze sobą wiadomość: jest ostatnią osobą, która tu przybędzie. Kiedykolwiek. Bohaterom kończy się czas na rozwiązanie zagadki. Czy odnajdą wyjście z tego koszmaru? Co tak naprawdę jest kluczemPrzekonajcie się sami!


"Wszystko dzieje się z jakiegoś powodu."


Moja opinia



Wiele osób twierdzi, że "Więzień Labiryntu" to kolejna kopia "Igrzysk Śmierci". Owszem, zawiera mnóstwo podobnych elementów, ale spójrzmy prawdzie w oczy: większość dzisiejszych książek jest pisana na jedno kopyto (tzn. tak samo, bardzo podobnie). Autorzy uwielbiają powielać schematy, co naprawdę robi się nudne, aczkolwiek czytając tę książkę nie uderzało mnie w twarz to podobieństwo. Może i gdzieś tam sobie jest, ale kiedy zagłębiałam się w lekturę coraz bardziej i bardziej, taka myśl nawet nie przeszła mi przez głowę. Powieść bardzo mi się podobała, ale raczej wątpię, żebym wracała do niej niezliczoną ilość razy i wciąż się nią zachwycała. Muszę pochwalić autora za nieprzewidywalne zakończenie - nie chcę spojlerować, więc nie będę więcej zdradzać. 


 "Nawet fałszywa nadzieja była lepsza od żadnej."


Plusy i minusy



Plusy:
- Newt - chyba moja ulubiona postać <3
- nieprzewidywalne zakończenie, cały ten pomysł z kodem... Nie wiem co powiedzieć, to było genialne
- język - naprawdę potrafi rozśmieszyć czytelnika

Minusy
- zakończenie (te szczegóły powalają)
Nic innego nie przychodzi mi do głowy. 
















Przepraszam, że tym razem jeszcze nie ma filmiku, ale musicie dać mi trochę czas - muszę ogarnąć jak to wszystko się robi, od której strony to ruszyć. Poza tym jestem trochę chora i ten filmik... To byłaby masakra. 
Poza tym dziękuję za 100 komentarzy! Trzymajcie tak dalej - każdy taki krótki komentarz, nawet w postaci jednego słowa jest dla mnie ogromną motywacją! Dlatego dziękuję :) 
Niech los zawsze Wam sprzyja!
/Posy


8 komentarzy:

  1. Kochany Newt! :')
    Recenzja świetna, czekam na więcej i całuję. :*

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetna recenzja! :)
    Trylogia "Więźnia Labiryntu" jest jedną z moich ulubionych dystopii. Moim zdaniem autor miał bardzo oryginalny pomysł i bardzo podobał mi się jego styl pisania. Trafił na moją listę ulubionych autorów <3
    Ja nie dostrzegam za wiele podobieństw do "Igrzysk śmierci". Zresztą na każdą książkę patrzę jak nad oddzielne dzieło, oddzielną historie, wyjątkową na swój sposób :)
    Myślę, że jak przeczytasz całą trylogię, co mam nadzieję zrobisz, to jeszcze mniej będziesz ją porównywać do "Igrzysk". Znaczy jak ktoś chce to może porównywać jakie tylko sobie książki chce, ja tylko wygłaszam swój punkt widzenia. Zresztą ty jesteś fanką "Igrzysk śmierci", więc to zrozumiałe, że porównujesz do niej inne książki ;)
    Ja też lubię Newta, ale nie jakoś tak że go ubóstwiam czy coś. Bardziej polubiłam go przez innych fanów, którzy go lubią i ja też stwierdziłam, że jest bardzo fajny ;)
    Rozpisałam się, sorki.
    Bardzo polecam tą trylogię, choć przyznam, że ostatnia część mnie zawiodła, no ale cóż, takie życie.
    Jeszcze raz super recenzja ;)
    Gorąco pozdrawiam Tris *.*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. przeczytałam całą trylogię - mam w planach jeszcze dopisek, ale nigdy nie mam czasu :( co do Igrzysk... cóż, po prostu myślę, że to złudzenie :/ poza tym większość książek jest dziś podobna :(
      /Posy
      /Posy

      Usuń
  3. Jakoś nie mogę się przekonać do tej serii. ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. spróbuj dać jej szansę, jest lepsza niż się wydaje :)
      /Posy

      Usuń
  4. Ooooo... Więzień!!!!!! Moje loff ostatnio. Przeczytałam wszystkie części i powiem ci, że jeśli w pierwszej zaskoczyło cię zakończenie to przeczytaj 2 i 3. Serio.
    O bosh... moja miłość Newt!!! Uwielbiam go i jego wymiany zdań z Mincho.
    Pozdrawiam
    Kot

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to zakończenie... :'(
      naprawdę bardzo brakuje mi Newta <3
      i nie dziwi mnie twój zachwyt, bo to naprawdę fajna seria :)
      Pozdrawiam,
      Posy

      Usuń