środa, 4 października 2017

Nawyki Czytelnicze Tag



Nawyki Czytelnicze Tag


Book Tagów nigdy nie za wiele. Do dzisiejszego nominowała mnie, w sumie to już dawno, dawno temu, Martyna z okiembibliofila.blogspot.com.
Cóż, nominowała mnie w lipcu, ale jak wiecie, ostatnio jestem mistrzem wyrabiania się w czasie. Jak macie jakieś dobre sposoby na motywację lub lepsze zorganizowanie to możecie podzielić się w komentarzach - nie pogardzę. Teraz już nie paplam bez sensu, tylko przechodzę do tagu.


1. Czy masz w domu konkretne miejsce do czytania?
Można tak powiedzieć - najczęściej czytam przy biurku, na fotelu, czasem na łóżku lub przy kuchennym stole.

2. W trakcie czytania używasz zakładki czy przypadkowych świstków papieru?
Zakładki. Mam nawet taką genialną z magnesem w dinozaury. Z niektórych rzeczy nigdy nie wyrosnę.

3. Czy możesz po prostu skończyć czytać książkę? Czy musisz dojść do końca rozdziału, okrągłej liczby stron?
Bez różnicy gdzie skończę. Z niektórymi książkami nie ma takiego problemu - są tak genialne, że czyta się je "na raz".

4. Czy pijesz albo jesz w trakcie czytania?
Jem dość rzadko, bo to po prostu niewygodne, ale piję prawie przez cały czas. Na zdjęciu macie mój ulubiony kubek. 

5. Czy jesteś wielozadaniowa - potrafisz słuchać muzyki lub oglądać film w trakcie czytania?
Zdecydowanie tak. Nawet teraz słucham muzyki - polecam Against the Current. 

6. Czytasz jedną książkę czy kilka na raz?
Jedną. Kiedy zaczynam kilka, to sama już nie wiem, którą czytać.

7. Czytasz w domu czy gdziekolwiek?
Gdziekolwiek. To chyba nie potrzebuje dalszego komentarza.

8.  Czytasz na głos czy w myślach?
Są ludzie, którzy czytają samemu sobie na głos? Ok, nie wnikam...

9. Czy czytasz naprzód, poznajesz wcześniej zakończenie? Pomijasz fragmenty książki?
Zwykle nie, ale czasem się zdarza. Czytać na przód - nigdy, ale często to zakończenie mnie skusi. Fragmenty często gęsto pomijam przy dialogach - czytam same kwestie bohaterów, a komentarze pomijam.

10. Czy zginasz grzbiet książki?
Szkolnych tak, takich "czytadeł" raczej nie.



Tyle na dzisiaj.
Nie nominuję nikogo 
- jeśli ktoś chce zrobić ten tag, 
to niech czuje się nominowany.
Pozdrawiam cieplutko,
Posy

5 komentarzy:

  1. Zawsze mnie fascynowało jak można czytać książkę i jednocześnie oglądać film i być na bieżąco z wydarzeniami i tu i tu :D. Sama podczas czytania nie jestem nawet w stanie słuchać piosenek w języku, który znam, bo za bardzo skupiam się na tekście utworu. Zazdroszczę tak podzielnej uwagi :D
    Pozdrawiam C:
    https://lordowaforteca.wordpress.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Witam. Miło Ciebie poznać od czytelniczej strony.
    Kubeczek jest świetny. :) pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciekawy tag :D miałabym podobne odpowiedzi do Ciebie :D Ale ja raczej nie mogłabym oglądać filmu i czytać :)

    OdpowiedzUsuń
  4. A ja czytam na głos :D To znaczy nie dosłownie na głos, ale często szepczę sama do siebie (trochę tak, jakbym pacierz klepała). Najczęściej w sumie tak robię, jak czytam w obcym języku (pal licho angielski, ale jak siedzę nad węgierskim albo fińskim, to tak robię), wtedy lepiej rozumiem, co czytam :) Największy ubaw zawsze mieli z tego moi rodzice ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. fajny kubek :) tylko chyba latem albo wiosną niezbyt pasuje do aury ;)

    OdpowiedzUsuń